A uważasz że ta firma szukała szanującego się specjalisty? Po formie
ogłoszenia z daleka widać że szukali białego murzyna.
Owszem. Co nie zmienia faktu, ze wypadaloby zachowac pewien poziom i
jezeli ktos o cos pyta, to mu odpowiedziec. Z takim podejsciem to i
bialego murzyna moga nie znalezc...
Twój profil
przedstawiony w CV nie pasował, więc trafiłeś do shreddera.
I tu sie wlasnie mylisz. Celowo zadalem te pytania PRZED wyslaniem CV.
Obecnie nie potrzebuje pracy az tak, zeby rzucac sie na kazde
ogloszenie. Po prostu bylem ciekaw co to za projekt i jaka firma go
wykonuje. Poza tym, w czasach gdy wiele firm nie placi pracownikom za
wykonana prace, zawsze moje podejrzenie budza ogloszenia, w ktorych
brakuje jakichkolwiek danych na temat firmy szukajacej pracownikow...
A jezeli chodzi o szukanie pracownikow, to nadal twierdze, ze wszystko
zalezy od tego *jak* sie ich szuka. W kraju, w ktorym bezrobocie jest
jakie jest, nie powinno byc problemem znalezienie jakiegokolwiek
specjalisty. Problem polega na tym, ze pracodawcy szukaja specjalisty,
ktory bedzie pracowal za grosze. Gdyby szukali oferujac jakies sensowne
wynagrodzenie, to moge sie zalozyc, ze nie byloby problemu ze
znalezieniem odpowiedniego pracownika. Natomiast jezeli ktos szuka
frajera, to nic dziwnego, ze nie moze znalezc...